Mężczyzna prawdopodobnie wszedł do studni, żeby poprawić jej konstrukcje, gdy znajdował się na głębokości około 5 metrów ziemia obsunęła się i go zasypała. Na miejscu pracowało 5 zastępów Ratowniczo - Gaśniczych Straży Pożarnej. Ratownicy próbowali w trakcie działań wtłoczyć do wykopu sprężone powietrze, jednak próby okazały się niemożliwe z uwagi na konstrukcję studni. Mimo trwającej akcji ratunkowej i wydobycia mężczyzny, przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego, stwierdził zgon. Dokładne okoliczności wypadku zbada policja pod nadzorem prokuratora.
Reklama
Komentarze