Kamera nieoznakowanego radiowozu łomżyńskiej drogówki nagrała motocyklistę, który w czwartek wieczorem, na jednej z dróg w gminie Piątnica, jechał 150 kilometrów na godzinę. Mundurowi zauważyli kierowcę w tylnej kamerze, kiedy wyprzedzał ciąg pojazdów. Motocyklista nie wiedział, że w jednym z tych samochodów jadą policjanci. Funkcjonariusze od razu postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Jednak siedzący za kierownicą yamahy mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe i kontynuował jazdę. Podczas ucieczki kierowca popełnił dodatkowo szereg innych wykroczeń drogowych. Między innymi zlekceważył linię podwójnie ciągłą, a także nie sygnalizował manewrów, które wykonywał. Po czterokilometrowym pościgu mundurowi zrównali się z jednośladem i zablokowali mu dalszą drogę ucieczki. Wtedy kierujący yamahą zatrzymał się. Okazało się, że za kierownicą motocykla siedział 41-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego.
Za stworzenie realnego zagrożenia na drodze policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za to przestępstwo Kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do 5 lat. Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia.
Komentarze